JRG-1 Poznań

Autor Wątek: JRG-1 Poznań  (Przeczytany 492 razy)

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #30 dnia: 08 Wrzesień 2018, 15:25:29 »
Plama oleju. [poprawka]

11:30 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera zgłoszenie o plamie oleju na parkingu przy działkach - Serbska koło oczyszczalni ścieków. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
11:32 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierana jest brama [3]. Oficer operacyjny mówi przez megafon:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy SLRtBA. Plama oleju, parking przy działkach na Serbskiej.


Zastęp obsadza wóz i jedzie alarmowo.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Małe Garbary -> Garbary -> Szelągowska -> Serbska -> podjazd pod działki koło oczyszczalni.

11:41 Zastęp dociera na miejsce. Kierowca zatrzymuje wóz przy wjeździe na parking na skos i włącza światła awaryjne, zabezpieczajac w ten sposób miejsce przed wjazdem innych pojazdów. Na parkingu w odległości dziesięciu metrów od plamy, są dwa pojazdy.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 na miejscu.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na rozpoznanie.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Mamy plamę oleju o średnicy metra, na nawierzchni betonowej. Źródło nieznane, brak śladów rozciągnięcia plamy dalej. Zabezpieczymy i usuniemy olej.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

Strażacy plamę zasypują sorbentem, rozprowadzajac go równomiernie na całej jej powierzchni.

W międzyczasie dowódca rozmawia też z obecnym na miejscu zgłaszającym, który zauważył plamę, gdy przyszedł na działki. Nie wie, co mogło być żródłem wycieku, jednak brak śladów dalej od plamy, świadczy, że cokolwiek to było, zostało zabezpieczone zanim stąd odjechało. Pojazdy obecne na prakingu nie mają śladów kontaktu z olejem, nic też z nich nie wycieka.

11:45 Strażacy zamiatają zużyty sorbent i zabezpieczają go.

11:52 Wyciek zabezpeiczony. Strażacy chowają sprzęt.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Działania zakończone, wracamy na bazę.
- Przyjąłem.


12:04 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
« Ostatnia zmiana: 12 Wrzesień 2018, 10:02:20 wysłana przez Kapitanek »
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #31 dnia: 08 Wrzesień 2018, 16:11:05 »
Pomoc pogotowiu - NZK.

15:18 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera od zespołu pogotowia prośbę o pomoc - NZK apartamenty Na Podgórniku. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
15:19 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierana jest brama [1]. Oficer operacyjny mówi przez megafon:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy GBA. Pomoc pogotowiu w NZK.


Zastęp obsadza wóz i jedzie alarmowo.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Święty Wojciech -> Księcia Józefa -> Na Podgórniku
15:24 Zastęp dociera na miejsce. Kierowca ustawia wóz na prakingu pod apartamentowcem.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 na miejscu.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na miejsce wraz z rotą I - do pokoju gdzie działa pogotowie, prowadzi ich wyznaczona osoba. Strażacy nie biorą ze sobą żadnego sprzętu, gdyż obecne na miejscu ratownictwo medyczne posiada własne, profesjonalne wyposażenie.
Pokój znajduje się na pierwszym piętrze obok klatki schodowej. W środku strażacy zastają zespół ratownictwa - dwóch ratowników i lekarz, prowadzących działania mające na celu przywrócić mężczyźnie oddech i krążenie. Na miejscu sprzęt pogotowia - Lifepack, torba R-1, plecak medyczny, respirator transportowy z butlą tlenową oraz deska ortopedyczna z pasami.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- Mężczyzna, 45 lat, NZK z przyczyn nieustalonych. Pomożemy ratownikom i zabezpieczymy wyjazd dla karetki.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

Rota II w tym czasie zabezpiecza praking, na którym oprócz wozu stoi także karetka. Strażacy wyznaczają drogę do wyjazdu dla karetki. Na parkingu jest w tym momencie dość miejsca by mogła zawrócić. Rota zabezpiecza wjazd przed nowo przyjeżdżajacymi i kieruje ich na drugi parking, aby zapobiec zagęszczeniu tu pojazdów.

15:26 Jeden strażak przejmuje uciskanie klatki piersiowej - od tej chwili strażacy będą zmieniać się co dwie minuty, by równomiernie rozłożyć siły do reanimacji. Jeden ratownik poprzez worek samorozprężalny AMBU podłączony do tlenu prowadzi wentylację zgodnie z cyklem 30 uciśnięć - 2 wdechy, w przerwach miedzy uciśnięciami. Drogi oddechowe mężczyzny pogotowie zabezpieczyło rurką UG. Mężczyzna ma założone wkłucie do którego leci pięćsetka glukozy a przez górny port podawać można leki.

Z przekazanych informacji wynika, że mężczyzna nagle złapał się za serce i ciężko oddychał. Gdy przyjechało pogotowie wezwane przez jego żonę, stracił przytomność i doszło do zatrzymania krążenia. Ratownicy samodzielnie prowadzili akcję przez dziesięć minut, jednak widząc, że nie przynosi ona skutku, wezwali wsparcie. Dodatkowym argumentem jest fakt, że jeśli uda się przywrócić krążenie, mężczyznę będzie trzeba znieść po schodach na desce - nosze zostały na dole przy karetce.

15:28 Po pięciu cyklach 30:2 mijają dwie minuty - strażacy zmieniają się na miejscu osoby uciskającej klatkę piersiową w przerwie, którą zapewnia wykonywana przez pogotowie analiza rytmu serca.

Ratownik przykłada łyżki defibrylatora do klatki piersiowej poszkodowanego - częstoskurcz komorowy bez tetna. Rytm zmienił się od ostatniej analizy na rytm nie do defibrylacji. Zastosować natomiast można stymulację przezskórną.

Strażak kontynuuje uciski klatki piersiowej w sekwencji 30:2 - wdechy wykonuje jeden ratownik. Drugi ratownik w tym czasie przekleja elektrody na przód i tył klatki piersiowej, by przygotować pacjenta do elektrostymulacji.

15:29 Strażak przerywa na chwilę usicki - pacjent zostaje przewrócony na bok, by przykleić elektrode na jego plecy - nastepnie wraca w pozycję grzebietową i kontynuowane są uciski. W trakcie uciskania ratownik wyjmuje dotychczas stosowaną rurkę UG i zamiast niej podejmóje próbę zaintubowania pacjenta - udaje się za pierwszym podejściem. Pacjent zostaje podpięty pod respirator.

Drugi ratownik, przez już wcześniej założone wkłucie, podaje na polecenie lekarza Fentanyl.

15:30 Po chwili na polecenie lekarza uciski sa przerywane - następuje kolejna analiza by potwierdzić, że obecny rytm to nadal częstoskurcz komorowy bez tętna. Lekarz potwierdza.

Tlen zostaje na chwilę zakręcony - by ewentualna iskra nie doprowadziła do wybuchu pożaru. Wszyscy sie odsuwają a lekarz ustawia na defibrylatorze parametry i wykonuje elektrostymulację przezskórną. Po kilku próbach i dostosowaniu parametrów udaje się uzyskac rytm zatokowy serca. Po tym wznowione zostaje też podawanie tlenu.

15:32 Mężczyzna otrzymał dożylnie jeszcze lidokainę do unormowania pracy serca. Strażacy pomagają w zabezpieczeniu go na desce ortopedycznej metodą rolowania na bok. Mężczyzna nie jest urazowy (upadł jedynie na podłogę, z wysokosci nie przekraczającej dwukrotności swojego wzrostu). Ratownicy już wcześniej zebrali wywiad SAMPLE od żony. Co minutę wyznaczony ratownik sprawdza funkcje życiowe poszkodowanego - ABC: Drożność dróg oddechowych zapewnia intubacja, meżczyzna głęboko nieprzytomny, nie oddycha samodzielnie, ale przez respirator. Krążenie zachowane. Brak obrażeń zewnętrznych.

15:34 Po zabezpieczeniu poszkodowanego (pasami na desce, bez kołnierza), Lekarz, dowódca, dróch ratowników i dwóch strażaków dzielą się tak, by przenieść go na desce na znajdującą się przed budynkiem noszę.

Ratownicy zabierają swoje torby. Jeden trzyma też monitor, do którego podłączony jest mężczyzna. Drugi chwyta respirator i połączoną z nim butlę z tlenem. Strażacy i dowódca a także lekarz chwytają z czterech stron za deskę i na "trzy" podnoszą do góry. Rozpoczyna się przenoszenie poszkodowanego na noszę i do karetki.

15:35 Całość wychodzi na korytarz i ostrożnie niesie poszkodowanego po schodach na doł - prowadzi lekarz. Udaje się bez problemu go znieść - klatka schodowa w przeciwieństwie do wind jest bardzo szeroka. Kilka chwil później deska z poszkodowanym ląduje na noszy i jest przypinana pasami. Dodatkowo jest on zabezpeiczany folią złotą stroną do zewnątrz.

15:37 Nosza z poszkodowanym jest umieszczona w karetce. Zespół ratownictwa podaje jeszcze płyny i leki, po czym niezwłocznie rusza do szpitala. Dowódca melduje.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- Działania zakończone, wracamy na koszary.
- Przyjąłem.

15:44 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- Na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
« Ostatnia zmiana: 12 Wrzesień 2018, 10:03:57 wysłana przez Kapitanek »
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline SylwekOSP

  • Moderator
  • Starszy Sekcyjny
  • *
  • Wiadomości: 438
  • Reputacja: 76
  • Jednostka OSP: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #32 dnia: 11 Wrzesień 2018, 23:01:59 »
Ocena na kolejnej zmianie.


Akcje na zmianę:
- pomoc pogotowiu - otwarcie mieszkania, wieżowiec 10 pięter, do zdarzenia doszło na 6 poziomie, drzwi antywłamaniowe.
-  ul. Baraniaka, pożar domu jednorodzinnego


Proszę, po raz ostatni, o sprawdzenie do następnego rozdania ostatnich 3 akcji pod kątem użytego sprzętu, ponieważ wykorzystano sprzęt, który nie figuruje na żadnym z pojazdów na dzień 11.09.2018 godz. 23.00, w przeciwnym razie akcje do poprawki.
Jeśli pomogłem uracz + :))

Strażakiem  się jest a nie bywa.

Nigdy nie zabieraj człowiekowi wszystkiego co ma , bo wtedy nie będzie miał niczego do stracenia i będzie zdolny do wszystkiego.



Facebook
https://www.facebook.com/pages/Zdj%C4%99cia-NIEWIADOMSKI-ego-pochodzenia/125916597603668

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #33 dnia: 13 Wrzesień 2018, 10:01:54 »
Pomoc pogotowiu - otwarcie mieszkania.

10:05 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera od zespołu pogotowia prośbę o pomoc w otwarciu mieszkania - ul. Wysoka 12. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
10:06 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierana jest brama [3]. Oficer operacyjny mówi przez megafon:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy SLRt. Pomoc pogotowiu w wejściu do mieszkania.


Zastęp obsadza wóz i jedzie alarmowo.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Solna -> Aleje Marcinkowskiego -> Święty Marcin -> Wysoka - postój na awaryjnych i sygnałach świetlnych pod kamienicą.

10:13 Zastęp dociera na miejsce. Dojazd był nieco utrudniony przez roboty drogowe na ulicy Święty Marcin. Przed wozem stoi karetka i radiowóz, policjant prowadzi strażaków na miejsce.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 na miejscu.
- Przyjąłem.

Rota II czeka przy wozie. Dowódca z rotą I wyposażoną w hooligan i łom oraz pilarkę tarczową do stali i betonu, udaje się na górę. Na miejscu czeka zespół ratownictwa - zamknięte drzwi antywłamaniowe. Dowódca rozmawia z ratownikami a strażacy sprawdzają zabezpeiczenia w drzwiach.
Po naciśnięciu hooliganem, poza ryglowaniem wyczuwalne 5 bolcy antywłamaniowych wchodzacych w ramę - 2 pod zawiasami, 1 na górze i 1 na dole drzwi oraz 1 w połowie wysokości drzwi, pod zamkiem.
Próby wzywania kogoś ze środka nie przynoszą rezultatów. Słychać ciche jęki.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Mamy drzwi antywłamaniowe, wewnątrz może znajdować się kobieta cierpiąca na astmę. Nie ma czasu na dojazd drabiny, będziemy cięli. Policja obecna na miejscu.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

10:15 Strażacy odpalają pilarkę i rozpoczynają cięcie drzwi w miejscach wyczutych bolcy antywłamaniowych. Na klatce otwarte zostają okna, co zapewnia przewiew i szybsze usuwanie spalin z pilarki.

10:16 Bolce zostają przecięte, zamek podważony metodą dźwigni hooliganem i lomem, po kilku mocnych uciśnięciach ustępuje - drzwi zostają otwarte. Pierwszy do mieszkania wchodzi policjant, zaraz za nim dowódca i ratownicy.
W przedpokoju na podlodze, oparta o ścianę leży kobieta, około 70 lat. Przytomna, ale zbyt słaba by się ruszać, ciężko dyszy. Ratownicy zajmują się poszkodowaną - podają jej leki glikokortykosteroidowe oraz tlen na maskę 12 l/min. Wykonują badania przedmiotowe:
BP: 130/100 mmHg
SpO2: 70 %
Puls: 134 bpm
RR: 26 pm
Nawrót kapilarny: <2 sek
Glikemia: 4,72 mmol/L

Oddech zachowany, krażenie także, przytomna - reakcja źrenic prawidłowa, reagująca na polecenia.
Brak obrażeń zewnętrznych, brak krwotoków, ogólnie nieurazowa.

10:19 Po podaniu tlenu saturacja zwiększa się. Kobieta ma już siły by odpowiadać na pojedyncze pytania. Ratownicy prowadzą wywiad SAMPLE. Z wywiadu:
S: Ból w klatce piersiowej, nasilający się podczas wdechu, uczucie duszności, osłabienie, wysuszenie dróg oddechowych. Obnizona saturacja
A: brak
M: Leki glikokortykosteroidowe dwa razy dziennie - rano i wieczór
P: Operacja usunięcia wyrostka 15 lat temu. W ostatnim czasie brak interwencji medycznych poza leczeniem astmy oskrzelowej.
L: Dwie godziny temu - szklanka herbaty i trochę chleba z warzywami.
E: Wczoraj pominieto wieczorną dawkę leków przeciwastmatycznych.

10:22 Ratownicy robią wkłucie i podają płyny - kobieta wygląda na odwodnioną. Z karetki przynoszą krzesełko kardiologiczne i umieszczają kobietę w pozycji siedzącej.

10:25 Strażacy pomagają znieść starszą pania z szóstego piętra do karetki. Zostaje ona zabezpieczona do transportu. Otwarte mieszkanie zabezpiecza policja. Udało się nawiązać kontakt z numerem ICE w telefonie poszkodowanej. Jedna osoba jest już w drodze i zajmie się mieszkaniem. Osoba udzieliła też dodatkowych informacji o stanie zdrowia i leczeniu kobiety.

10:27 Karetka zabiera kobietę do szpitala. Zastęp kończy działania. Dowódca melduje.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Działania zakończone, wracamy na koszary.
- Przyjąłem.

10:37 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 Na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
« Ostatnia zmiana: 13 Wrzesień 2018, 10:06:09 wysłana przez Kapitanek »
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #34 dnia: 13 Wrzesień 2018, 11:19:41 »
Pożar domu jednorodzinnego.

14:12 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera zgłoszenie o pożarze domu jednorodzinnego - Baraniaka 158. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
14:14 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierane są bramy [1] i [2]. Oficer operacyjny mówi przez megafon:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy GBA, GCBA. Pożar domu jednorodzinnego, Baraniaka 158.


Zastępy obsadzają wozy po trzech strazaków i jadą alarmowo.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 zgłaszam wyjazd zastepów 21 i 25 do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Małe Garbary -> Estkowskiego -> Most Bolesława Chrobrego -> Wyszyńskiego -> Jana Pawła II -> Baraniaka - podjazd pod miejsce zdarzenia.

14:25 Zastępy docierają na miejsce. Kierowcy zatrzymują wozy na podjeździe pod domek jednorodzinny.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 i 25 na miejscu. Dowodzenie z 21.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na rozpoznanie. Strażacy odsuwają ze strafy zagrozenia dwie osoby, w tym zgłaszajacego. Dom stoi na uboczu drogi, brak zagrożenia dla innych zabudowań. Możliwe zajęcie ogniem pobliskich drzew.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- Pożar domu jednorodzinnego, parterówka ze skośnym dachem. Płomienie i dym z dwóch okien. Objęte jakieś 15 m2 pomieszczenia, prawdopodobnie także cześć strychu. Rozwijamy linie gaśnicze. wprowadze do środka dwie roty.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

14:26 Strażacy rozwijają z GCBA linię glówną W-75 zakończoną rozdzielaczem, a od niego dwie linie gaśnicze W-52 zakończone prądownicami turbo.
Taki sam zestaw - linia główna, rozdzielacz i dwie gaśnicze z prądownicami turbo - zostaje rozwiniety od GBA.
Dwie roty I i II zakładają AODO. Dowodca rozmawia z wzywającym by dokładniej rozeznać się w sytuacji.

W budynku nie ma przylącza ani butli gazowych - piecyk elektryczny od którego najprawdopodobniej powstal pożar. Media prad i woda - właściciel przed przybyciem strazaków sam zakręcił wodę. Dowodca udaje się z nim do skrzynki rozdzielczej, gdzie odcina prad w budynku. Budynek konstrukcji drewniano-betonowej, strych pusty (nieuzytkowy) w środku domku cztery pokoje w tym łazienka i kuchnia gdzie zauważono pożar, a także korytarz.

14:28 Kierowcy z GCBA ciągną dodatkowa linię w-52 z kurtyną wodną, którą ustawiają za budynkiem, do ochrony najblizej rosnących drzew. Rota I w AODO bierze z GCBA linię gaśniczą i rusza do środka budynku, by dokładniej rozpoznać sytuację.
Rota II tworzy jeszcze linię zasilającą montując na hydrant podziemny, stojak hydrantowy, a od niego ciągnąc do obu wozów linie zasilające W-75.

14:29 Kierowcy po uruchomieniu autopomp i uzyskaniu informacji o odcięciu mediów, biorą dwie linie z GBA i z zewnątrz podają dwa zwarte prądy wody na płonący budynek i do środka, przez okna z powybijanymi szybami.
Rota II w AODO wchodzi do środka z drugą linia gaśniczą z GCBA. Obie roty w środku podają dwa zwarte prądy wody, do objętej pożarem kuchni. Dwa kolejne sa cały czas podawane przez kierowców z zewnątrz - kierują oni prady także na cześć dachu nad kuchnią, z którego też zaczynają się wydobywać płomienie.

14:31 Dowódcy upewniają się, że dwoje meiszkańców obserwuje wszystko z wyznaczonej bezpiecznej odległości. Zbierają dodatkowy wywiad. W środku na pewno nie ma inych osób ani substancji niebezpiecznych. W piwnicy budynku znajduje się piec CO oraz składzik węgla, ale sama piwnica jest jedynie z dostepu zewnętrznego i znajduje się pod nieobjętą pożarem cześcią budynku.

14:37 Trwa akcja gaśnicza. Strażacy w środku zagasili znaczną część ognia w kuchni - płonęły drewniane szafki, stoł, firanki a ogień wędrował wzdłuż ścian w górę.
Dowódca sprawdzając budynek z zewnątrz kamerą termowizyjną, wykrył ogień nad kuchnią na strychu - widać też przebijające się przez dach płomienie - część dachu niebezpiecznie się ugina.
Jedna z działających w środku rot wychodzi i bierze drabinę nasadkową, dzięki której przez właz w korytarzu uzyskują bezpośredni dostep na strych, gdzie wchodzą z linią gaśniczą W-52.
Druga rota w środku asekuruje ich, podając z korytarza prąd wody pod sufit kuchni. Ze względu na ryzyko zapadnięcia się w tym miescu dachu, żadna rota nie przebywa bezpośrednio w kuchni.

14:40 Rota I działajaca na strychu melduje ogień na belkach podtrzymujących dach nad kuchnią. Strażacy gaszą go zwartym prądem wody - woda pod ciśnieniem powoduje pęknięcie kilku nadpalonych belek i część ukośnego dachu nad kuchnią opada bezpośrednio na podłogę strychu. Strażacy meldują, że wszystko w porzadku i kontynuują gaszenie. Zapadł się w sumie fragment dachu o powierzchni 6 m2 od zewnętrznej strony domu.

14:44 Jeden z kierowców przygotowuje drabinę nasadkową opartą o zewnętrzną ścianę domu i prowadzącą na dach w odległości 3 m od wyrwy. Nastepnie wchodzi i stojąc na drabinie, asekurowany przez dowódcę podaje prez wyrwę prąd wody, wspierając tym samym rotę działajacą w środku.

14:50 Ogień na dachu i w kuchni zostaje opanowany i nie ma możliwości rozprzestrzeniania się. Zawaleniem nadal jednak grozi częsć dachu, którego belki także uległy nadpaleniu - strażacy zalewają resztę z odległości, nie wchodząc pod ten fragment.

14:55 Zastęp zaczyna przelewanie pogorzeliska - wyposażenie jest wyrzucane przez okno i zalewane na zewnątrz. Roty w środku bosakami podręcznymi zrywają strop i podają wodę w przestrzenie konstrukcyjne budynku. Pilarką łańcuchową zostają też pezpiecznie podcięte nadpalone belki i część dachu - nastepuje kontrolowane zapadnięcie się niebezpiecznego fragmentu. Zapadnięce cześci dachu są wewnątrz cięte i wyrzucane na zewnątrz w celu przelania i zabezpieczenia. Dowódca melduje:

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 potrzebny inspektor nadzoru budowlanego, pożar opanowany.
- Przyjąłem, zawiadomię.

15:03 Po zabezpieczeniu budynku i sprawdzeniu kamerą termowizyjną, dodatkowa porcja wody zostaje podana w wątpliwie wyglądajace cześci szpar w ścianach i stropie. Nastepnie strażacy otwierają okna i umieszczają wentylator oddymiający MW22 w celu szybszego usunięcia pary i dymu z budynku.

Pożar strawił 1/3 cześci dachowej i strychu oraz kuchnię wraz z przyległymi scianami od strony pomieszczenia. Ogień nie przedostał się do wybetonowanego korytarza, piwnicy ani innych pomieszczeń. Strażacy prowadzą już bez AODO dodatkowe działania zabezpieczające w tym zrywanie niedopalonych części stropu czy desek ze ścian.

15:14 Na miejsce podjeżdża nadzór budowlany. Inspektor wchodzi do budynku z dowódcą - niestety anruszeniu uległa cześć ściany nośnej budynku i nie może być on dopuszczony do użytku. Mieszkańcy otrzymają lokal zastępczy.
Strażak sprawdza jeszcze raz kamerą termowizyjną budynek - nie ma nigdzie podejrzanych miejsc. Zastep zaczyna zwijać węże i chować sprzęt.

15:20 Inspektor zabezpeicza budynek biało-czerwoną taśmą. Strażacy chowają resztę sprzętu. Wozy zostają na miejscu uzupełnione wodą przed odłączeniem linii zasilających.

15:25 Zastepy kończą działania. Dowódca melduje:

- 998 do 301-421.
- Zgłaszam się.
- 21 i 25 zakończył działania, wracamy na bazę.
- Przyjąłem.

15:40 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-421.
- Zgłaszam się.
- 21 i 25 na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline SylwekOSP

  • Moderator
  • Starszy Sekcyjny
  • *
  • Wiadomości: 438
  • Reputacja: 76
  • Jednostka OSP: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #35 dnia: 14 Wrzesień 2018, 20:23:26 »
Witam, opis błędów na kolejnej ocenie, bo nie mam obecnie komputera, a pisania sporo.

Za akcje 26 tys

Budżet 94 tys +26tys=120tys

Akcje na zmianę :
-Pomoc pogotowiu - otwarcie mieszkania,dom piętrowy, drzwi antywłamaniowe, na parterze w oknach rolety antywłamaniowe, brak garażu
-pożar drzewa
Jeśli pomogłem uracz + :))

Strażakiem  się jest a nie bywa.

Nigdy nie zabieraj człowiekowi wszystkiego co ma , bo wtedy nie będzie miał niczego do stracenia i będzie zdolny do wszystkiego.



Facebook
https://www.facebook.com/pages/Zdj%C4%99cia-NIEWIADOMSKI-ego-pochodzenia/125916597603668

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #36 dnia: 15 Wrzesień 2018, 15:02:40 »
Pomoc pogotowiu - otwarcie mieszkania.

08:15 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera od zespołu pogotowia prośbę o pomoc w otwarciu mieszkania - Przyłuskiego 2. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
08:16 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierana jest brama [3]. Oficer operacyjny mówi przez megafon:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy SLRt. Pomoc pogotowiu w wejściu do mieszkania.


Zastęp obsadza wóz i jedzie alarmowo.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Solna -> Aleja Niepodległości -> Przepadek -> Księcia Mieszka I -> Aleje Solidarności -> Piątkowska -> Trójpole -> Przyłuskiego -> dojazd na miejsce

08:27 Zastęp dociera na miejsce. Kierowca zatrzymuje wóz za stojącą pod domem karetką.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 na miejscu. Policja i pogotowie obecne. Za chwilę rozpoznanie.
- Przyjąłem.

Dowódca bierze ze sobą pierwszą rotę (niosą łom i hooligan) i idą na parter, pod drzwi. Strażacy rozpoznają zabezpieczenia w drzwiach - naciskiem sprawdzają położenie zamka i bolcy, ewentualnie innych zabezpieczeń antywłamaniowych. Na bieżąco też zbierany jest wywiad z zespołem na miejscu.
Po rozpoznaniu drzwi , obchodzi parter. Rolety nie są zasunięte na piętrze.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Mamy solidnie zabezpieczone drzwi antywłamaniowe i rolety na parterze. Spróbujemy wejść oknem przez piętro i otworzyć drzwi od środka. Wewnątrz podejrzenie zasłabnięcia starszej osoby.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

08:29 Strażacy za pomocą dwóch drabin nasadkowych uzyskują dostęp do odsłoniętego okna na piętrze. Dwóch ubezpiecza drabinę, jeden z hooliganem wchodzi na górę i wyważa okno. Policja ubezpiecza działania. Jeden policjant przy drabinie, drugi z pogotowiem przed drzwiami głównymi na parterze.

08:31 Cylindry w oknie zostają wybite. Strażak schodzi a pierwszy po drabinie wchodzi policjant. Strażak wchodzi zaraz za nim, ubezpieczając. Obaj w środku schodzą na dół i podejmują udaną próbę otwarcia głównych drzwi - brak kluczy ale zamknięte na skobel i pokrętło wmontowane w drzwi.

08:33 Mieszkanie otwarte. Policjanci i pogotowie wchodzą do środka. Poszukują w pomieszczeniach poszkodowanych.

08:34 Kilka chwil później pada informacja o odkryciu ciała. Niestety lekarz stwierdza zgon. Miejscem w dalszym ciągu zajmuje się policja. Strażacy chowają sprzęt. Dowódca melduje.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Działania zakończone, wracamy na koszary.
- Przyjąłem.

08:50 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 Na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #37 dnia: 15 Wrzesień 2018, 17:02:19 »
Pożar drzewa.

18:12 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera zgłoszenie o pożarze drzewa - Za Cytadelą 80. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
18:14 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierana jest brama [1]. Oficer operacyjny mówi przez radiowęzeł:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy GBA. Pożar drzewa, Za Cytadelą 80.


Zastęp obsadza wóz i jedzie alarmowo.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Małe Garbary -> Garbary -> Szelągowska -> Winogrady -> Za Cytadelą

18:22 Zastęp dociera na miejsce. Kierowca staje wzdłuż drogi po przeciwnej stronie niż widziany ogień. Droga osiedlowa, bardzo małego zagęszczenia ruchu. Postój poza światłami błyskowymi, sygnalizuje migaczami awaryjnymi.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 na miejscu.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na rozpoznanie.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- Płonie spróchniała Sosna, 6 metrów długości, do 30 cm w pniu - przed dotarciem na miejsce przewróciła się w krzaki. SiS wystarczające, zabudowa niezagrożona, gasimy dwoma prądami.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

Sosna leży wzdłuż drogi w około metrowej wysokości krzakach, które zajmują się od niej ogniem. Z tyłu płot, po lewej i prawej linia krzaków. Wzywał właściciel posesji przed którą płonie drzewo. Ogień według właściciela posesji powstał znikąd (samozapłon). Możliwe zaprószenie z nieznanego źródła. Płot za płonącym drzewem jest betonowy. W okolicy nie ma też pojazdów, które mogłyby się zająć ogniem.

18:23 Rota I odsuwa ludzi, w tym kilku nagrywających telefonami na bezpieczną odległość. Kierowca uruchamia autopompę. Jeden strażak z szybkiego natarcia podaje prąd zwarty na pień i w krzaki od strony pnia.
Rota II Rozwija linię W-75 (1 odcinek) zakończoną rozdzielaczem. Od niego dwie linie W-52 (też po 1 odcinku każda) z prądownicami typu turbo.
Kierowca buduje linie zasilającą W-75, ponieważ obok jest hydrant. Ponieważ linie główna i zasilająca biegną w poprzek drogi, mimo praktycznie zerowego ruchu, zostają zabezpieczone mostkami przejazdowymi, rozstawionymi na standardową szerokość rozstawu osi. Następnie kierowca zajmuje się obsługą autopompy - otwarciem dopływu z linii zasilającej a także podaniem wody na linię główną.

18:25 Po rozwinięciu linii otwarty zostaje przepływ na rozdzielaczu - z linii głównej na linie gaśnicze. Strażacy podają na rozprzestrzeniający się w krzakach ogień dwa zwarte prądy wody. Jedna rota od skrajnie lewej części, druga od skrajnie prawej. Gaszą podążając do środka, by uniemożliwiać dalsze rozprzestrzenianie się ognia wzdłuż linii krzaków. Szybkie natarcie wspiera gaszenie od lewej strony.
Natarcie prowadzone jest z wiatrem.

18:34 Ogień zostaje zgaszony nim zdążył porządnie zająć krzaki. Jedna linia wciąż podaje wodę - prąd rozwarty. Reszta strażaków bierze bosak podręczny, siekierę, topór oraz pilarkę łańcuchową. Tną i rozgarniają krzaki, aby dogasić wszystkie wewnętrzne zarzewia ognia. Zgaszona z zewnątrz sosna również jest cięta i wyciągana w celu przelania.

18:36 Zarośla dookoła miejsca pożaru są zalewane wodą z dwumetrowym marginesem, by zminimalizować szansę nawrotu ognia. Spalone drzewo i część krzaków po porozcinaniu i przelaniu, zostają umieszczone na betonowej nawierzchni, na posesji. Resztki są dolewane pojedynczym prądem wody i dokładnie sprawdzane. W międzyczasie, przy przenoszeniu, strażacy podali też wodę przez otwory do wnętrza fragmentów spróchniałej sosny.

18:40 Po zabezpieczeniu miejsca pożaru, dowódca kamerą termowizyjną sprawdza jeszcze miejsce i okolice, gdzie upadło płonące drzewo. Następnie sprawdza zabezpieczone na betonie fragmenty spalonego drzewa. Odcięty do korzenia i przelany zostaje też wystający fragment pnia. Dowódca nie stwierdza tlącego się ognia.

18:43 Zastęp kończy działania. Strażacy zwijają węże i chowają sprzęt. Dowódca melduje:

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 21 zakończyłem działania, wracamy na bazę.
- Przyjąłem.

18:54 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 21 na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień 2018, 12:51:33 wysłana przez Kapitanek »
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #38 dnia: 17 Wrzesień 2018, 10:34:39 »
Informacja

W dniach od 17.09.2018 r. do 22.09.2017 r. wyjeżdżam na urlop i nie będę w stanie odpisywać. Jeśli pojawią się zaległości, odrobię je w późniejszym terminie. Ewentualnie proszę o dysponowanie w tym terminie innych jednostek do działań na moim terenie.
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Michu998

  • Starszy Moderator
  • Aspirant
  • *
  • Wiadomości: 1.464
  • Reputacja: 8
  • Ochotnicza Straż Pożarna w Rogoźnie 1847-2016
  • Jednostka KW: [klik]
  • Jednostka OSP: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #39 dnia: 18 Wrzesień 2018, 10:25:56 »


DOSTAWA:

- Ubranie koszarowe [szt. 15]
- Ubranie bojowe SX-2 [szt. 15]
- Rękawice strażackie GSP [szt. 15]
- Buty strażackie specjalne EWS 9205-1 [szt. 15]
- Hełm strażacki ZS-09 [szt. 15]
- Latarka nahełmowa ATEX [szt. 21]

Koszt: 70 tys.
Udzielony rabat: --
Do zapłaty: 70 tys.
Stan konta: 56 tys.

Dziękujemy i zapraszamy ponownie.

Offline 112OSP998

  • Starszy Moderator
  • Młodszy Aspirant
  • *
  • Wiadomości: 1.853
  • Reputacja: 36
  • Jednostka JRG: [klik]
  • Jednostka OSP: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #40 dnia: 26 Wrzesień 2018, 23:55:27 »
Witam, w zastępstwie za moderatora

Ocenę zrobi twój moderator

Akcje na zmianę

8:00 Wypadek drogowy, samochód wypadł na zakręcie z jezdni i wpadł do rowu 1 osoba poszkodowana
13:33 Alarm z monitoringu w Hotelu,
13:34 Pożar altanki na ogródkach działkowych, działasz sam z braku dostępnych sił i środków
22:11 Zadymienie w pustostanie, wewnątrz mogą przebywać bezdomni
4:00 Pożar śmietnika

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #41 dnia: 27 Wrzesień 2018, 12:51:10 »
Wypadek drogowy - samochód wpadł do rowu.

08:00 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera zgłoszenie o wypadku, osobówka wpadła do rowu. Na Stoku 63.  Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań. Powiadomione zostaje pogotowie oraz policja - wiadomo o 1 osobie rannej.
08:02 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierana jest brama [3]. Oficer operacyjny mówi przez radiowęzeł:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy SLRtBA. Samochód w rowie - Na stoku 63.


Zastęp obsadza wóz i jedzie alarmowo.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Małe Garbary -> Garbary -> Szelągowska -> Na Stoku -> Dojazd do miejsca zdarzenia

08:06 Zastęp dociera na miejsce jako pierwsza ze służb. Wąska droga dojazdowa do zabudowań przy Cytadeli.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 301-43 na miejscu.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na rozpoznanie. Pojazd w rowie zostaje zabezpieczony podporami i ustabilizowany, by można było bezpiecznie prowadzić w jego obrębie działania. Strażacy sprawdzają pojazd - jeden wsiada na tył przez siedzenie pasażera i od tyłu stabilizuje kierowcę. Drugi strażak zabezpiecza teren - droga dojazdowa do zabudowań, zakończona zakazem wjazdu, brak ruchu. Pozostali strażacy przeczesują pobliski teren i rów, aby upewnić się, że z pojazdu nikt nie wypadł.

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- Samochód osobowy marki Fiat Punto wjechał do rowu. Kierowca przytomny, ale siedzi w pojeździe, niezakleszczony, ból klatki piersiowej po uderzeniu w kierownicę. W pojeździe brak LPG i innych środków niebezpiecznych. SiS wystarczające, zabezpieczymy teren, czekamy na służby. Potrzebna będzie pomoc drogowa.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

08:08 Słychać dojeżdżającą na miejsce karetkę. Strażacy cały czas zajmują się kierowcą i zbierają wywiad. Nie wiózł nikogo. Wpadł w poślizg i wjechał do rowu przy małej prędkości, ale nie miał zapiętych pasów. Dodatkowo wjechał pod zakaz, by tam nawrócić - droga prowadząca na stoki Cytadeli.

Strażacy z pojazdu wyjmują akumulator. Sprawdzają miejsce wypadku - brak wycieków z pojazdu, najbardziej ucierpiał zderzak. Droga dojazdowa wąska, na prośbę strażaka właściciel ostatniego domu wprowadza swój samochód do garażu, dając na podjeździe miejsce do zawracania.

08:09 Na miejscu pojawia się pogotowie. Ratownicy przystępują do oceny i opatrywania wciąż siedzącego w pojeździe kierowcy. Podejrzenie złamania żeber w wyniku uderzenia w kierownicę. Problemy z oddychaniem. Głowę i kark, dotychczas stabilizowane przez strażaka, ratownicy zabezpieczają kołnierzem. Zaniżona saturacja - kierowca zostaje w asyście strażaków przeniesiony poprzez podsunięcie na deskę i zabezpieczony. Nie trzeba używać sprzętu hydraulicznego, kierowca przytomny, współpracuje, poza klatką piersiową nie skarży się an ból. Otrzymuje tlen na maskę 15 l/min. Zespół zabiera go na noszę i do karetki, gdzie prowadzi dalsze czynności.

08:12 Pogotowie wciąż zajmuje się kierowcą w karetce, strażacy zabezpieczają miejsce. Zjawia się też patrol drogówki. Policjanci przystępują do dokumentowania zdarzenia. Ich szczególną uwagę przykuwa fakt, ze kierowca wjechał pod zakaz, o czym jeden z nich rozmawia z kierującym w karetce.
Funkcjonariusze wykonują pomiary, zbierają relacje świadków i spisują ich dane.

08:20 Pogotowie po zabezpieczeniu kierowcy, zabiera go do szpitala. Karetka nawraca dzięki udostępnionemu podjazdowi pod posesję prywatną. Strażak asekuruje kierowcę karetki, gdy ten cofa oraz gdy omija na wąskiej drodze stojący radiowóz.

08:30 Policjanci kończą działania na miejscu i po zebraniu potrzebnej dokumentacji i parametrów, zabezpieczają miejsce. W międzyczasie podjeżdża laweta, ale wóz uniemożliwia jej podjazd pod samochód w rowie. Kierowca asekurowany przez dwóch innych strażaków, cofa na wąskiej drodze, jednak radiowóz uniemożliwia przejazd. Policjant przestawia radiowóz na podjazd do posesji, gdzie wcześniej nawracała karetka.

08:32 Kierowca cofa wozem kilkanaście metrów, po czym zjeżdża w tamtym miejscu na wolny podjazd pod inną posesję. Nadal pozostaje problem braku miejsca do nawrócenia dla lawety. Kierowca cofa kilkadziesiąt metrów, zabezpieczany przez dwóch strażaków, gdzie na porośniętym trawą poboczu nawraca. Następnie stamtąd zaczyna wciąż asekurowany cofać na koniec drogi, do miejsca wypadku. Cała operacja przebiega powoli i z ostrożnością, by laweta nie zjechała z drogi i nie spowodowała innych uszkodzeń lub kolejnego wypadku.

08:40 Pojazd w końcu dociera w odpowiednim ustawieniu na pozycję. Kierowca zabezpiecza lawetę i podciąga do pojazdu linkę wyciągarki. Strażacy zabierają spod pojazdu stabilizatory. Pojazd zostaje z rowu wyciągnięty na lawetę. Tam kierowca go zabezpiecza jak i wyjęty z niego akumulator.

08:46 Po zabezpieczeniu pojazdu, kierowca lawety, tym razem jadąc już do przodu, rusza w kierunku wyjazdu z ulicy Na Stoku. Niemal na styk mija przy tym stojący wzdłuż długiego podjazdu wóz strażacki.

08:50 Lawecie udało się odjechać. Zastęp kończy działania. Dowódca melduje:

- 998 do 301-43.
- Zgłaszam się.
- 43 zakończyłem działania, wracamy na bazę.
- Przyjąłem.

Policja odjeżdża, nawracając na podjeździe. Wóz nie może, tak jak laweta, musi przy asekuracji cofać do kolejnego skrętu, przy którym znajduje się mała poleć trawy. Dopiero tam można bezpiecznie nawrócić na tej wąskiej drodze. Po kilku minutach to się udaje. Zastęp wraca na koszary.

09:00 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-443.
- Zgłaszam się.
- 43 na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #42 dnia: 27 Wrzesień 2018, 13:40:15 »
Alarm z monitoringu w hotelu.

13:33 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera zgłoszenie od ochrony hotelu Merkury - czujka dymowa wyje. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
13:34 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierane są bramy [1] i [4]. Oficer operacyjny mówi przez radiowęzeł:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy GBA i SD. Hotel Merkury na Kaponierze - alarm z czujki.


Zastępy obsadzają wozy i jadą alarmowo.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 i 301-51 wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Solna -> Nowowiejskiego -> Pułaskiego -> Roosvelta -> Słowackiego -> Podjazd pod hotel.

13:41 Zastępy docierają na miejsce. Wozy stają w wyznaczonej dla straży strefie parkingowej.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 i 301-51 na miejscu.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na rozpoznanie. Prowadzona jest ewakuacja obiektu. Wszyscy goście opuszczają budynek zgodnie z planem, nad całością czuwają pracownicy hotelu. Pierwsza rota z GBA zakłada AODO. Dowódca uzyskuje informację, że wyje czujka dymowa w pokoju 406. Na monitoringu z korytarza ochrona dostrzegła wydobywający się z pod drzwi pokoju dym. Natychmiast powiadomiono straż i rozpoczęto ewakuację. W budynku zarejestrowanych jest 364 gości oraz w chwili obecnej 43 pracowników. We wskazanym pokoju zarejestrowana jest 1 osoba - mężczyzna, jednak ochrona widziała jak wychodził w pośpiechu tuż przed uruchomieniem się czujnika. Zatrzymano go przy wyjściu, jednak nic o żadnym pożarze nie wie. Zachowuje się nerwowo.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- Dym na czwartym piętrze hotelu, ognia nie zauważono. Wyślę rotę z szybkim natarciem, rozpoznanie w trakcie. Na tą chwilę prowadzona sprawna ewakuacja, brak poszkodowanych. Podeślij policję do opanowania zamieszania i niech jedna karetka nas zabezpiecza, mamy kilkuset ewakuowanych.
- Zrozumiałem, prawidłowo.

13:44 Rota pierwsza w AODO, wyposażona w hooligan, kamerę termowizyjną i szybkie natarcie rusza główną klatką schodową do wskazanego pokoju. Od ochrony otrzymują zapasową kartę dostępu.
Pozostali strażacy zabezpieczają ewakuację obiektu - większość ludzi bez problemu ustawia się w strefie zbiórki. Kilku chce zejść do garażu po swoje samochody - ochrona wymusza na nich ewakuację.

13:46 Na miejscu zjawiają się dwa wozy prewencji. Sześciu funkcjonariuszy pomaga zabezpieczyć miejsce. Dowódca koordynujący akcję na bieżąco zbiera informację o ewentualnych poszkodowanych lub zaginionych. Policjanci prowadzą też przesłuchanie mężczyzny zameldowanego w pokoju, w którym znajduje się dym.
Chwilę po policji pod hotel podjeżdża też pogotowie. Ratownicy również sprawdzają, czy wśród ewakuowanych nikt nie jest ranny.

13:48 W tym czasie rota w środku dociera już do wskazanego pokoju. Strażacy najpierw sprawdzają drzwi kamerą termowizyjną, jednak nie wykrywają podwyższonej temperatury. Przy pomocy karty dostępu  otwierają drzwi, stojąc pod ścianą na wypadek zassania ukrytego ognia do korytarza. Poza dymem jednak nic z pokoju nie wylatuje.

13:49 Rota wchodzi do środka i idąc wzdłuż ścian, kamerą sprawdza pomieszczenie. Za łóżkiem na podłodze strażacy dostrzegają leżącą kobietę. Pod ścianą znajduje się też urządzenie do wytwarzania dymu. Strażacy odłączają je i otwierają okno, a o poszkodowanej meldują i wynoszą ją z pokoju. Na korytarzu sprawdzają jej oddech i funkcje życiowe - nieprzytomna, oddycha z trudem, dusi się. Niosą ją na dół.

13:53 Następuje przekazanie poszkodowanej pogotowiu, do karetki na noszę. Ratownicy od razu wdrażają tlenoterapię. Przy poszkodowanej znajdują leki przeciwastmatyczne. Wykonują medyczne czynności ratunkowe.

13:55 Policja zatrzymuje mężczyznę podejrzanego o spowodowanie zagrożenia pożarowego. Jest roztrzęsiony, ale z jego wstępnych zeznań wynika, że dym miał stworzyć mu klimat do romansowania. Nie wiedział, ze zaproszona kobieta ma astmę. Nie sądził też, ze zakaz palenia odnosi się do wytwornic dymu. Oczywiście nie wiedział o zamontowanych w każdym pokoju czujnikach.

13:57 Strażacy w AODO jeszcze raz udają się do hotelu. Na zewnątrz kalibrują czujnik wielogazowy, w miejscu zadymienia sprawdzają poziom gazów, a następnie sprawdzają cały korytarz. Nie wykrywają żadnych niebezpiecznych dla życia gazów. Wszystkie stężenia w normie umożliwiają wprowadzenie do dalszych działań również strażaków bez AODO. Cały zastęp przystępuje do dokładnego sprawdzania hotelowych korytarzy i piwnic, dla pewności, że nigdzie się nie pali.

14:00 Pokój i zadymiony korytarz są oddymiane turbowentylatorem. Strażacy sprawdzają też inne piętra dla pewności, że nigdzie się nie pali. Ochrona resetuje system przeciwpożarowy - żaden z czujników w budynku już nie alarmuje.
W międzyczasie karetka zabiera kobietę, która odzyskała przytomność, ale nadal ma problemy pulmonologiczne, do szpitala.

14:15 Zastępy kończą działania. Strażacy chowają sprzęt. Hotel przewietrzony, bez jakichkolwiek innych źródeł dymu. Pokój przejmują i zabezpieczają sprowadzeni policyjni technicy, aby zebrać materiały dowodowe. Goście mogą wracać do hotelu. Kosztami całej akcji prawdopodobnie zostanie obarczony nieodpowiedzialny mężczyzna.

Dowódca melduje:

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 21 i 51 zakończyły działania, wracamy na bazę.
- Przyjąłem. .

18:54 Zastępy w koszarach.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 21 i 51 na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień 2018, 19:34:37 wysłana przez Kapitanek »
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #43 dnia: 27 Wrzesień 2018, 19:41:15 »
Pożar altanki na ogródkach działkowych.

13:34 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera zgłoszenie o pożarze altanki - ogrody działkowe "Urodzaj", przy Serbskiej. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
13:36 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Automatycznie otwierana jest brama [2] i [3]. Oficer operacyjny mówi przez radiowęzeł:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy GCBA, SLRtBA. Ogrody działkowe na Serbskiej - pożar altanki.


Zastępy obsadzają wozy i jadą alarmowo.

- 998 do 301-25.
- Zgłaszam się.
- 301-25 i 301-43 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Małe Garbary -> Garbary -> Szelągowska -> Serbska -> Wjazd na teren ogrodów działkowych

13:45 Zastęp dociera na miejsce. Kierowca kierowany zaaferowanymi świadkami, wjeżdża przez bramę - po 50 metrach prostej drogi staje przy działce, na której widać płonącą altanę.

- 998 do 301-25.
- Zgłaszam się.
- 301-25 i 43 na miejscu.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na rozpoznanie.

- 998 do 301-25.
- Zgłaszam się.
- Mamy pożar drewnianej altanki, konstrukcja całkowicie objęta ogniem, zawaliła się. W środku nikogo nie było. Przystępujemy do gaszenia. Zagrożona altanka obok. Postawimy kurtynę i zabezpieczymy teren. Podeślij mi jeszcze jeden gaśniczy, jak możesz.
- Zrozumiałem, niestety wszyscy zajęci. Na razie musicie radzić sobie sami.
- 25 przyjął.

13:46 Strażacy ciągną od GCBA linię główną W-75 zakończoną rozdzielaczem, od niego dwie linie gaśnicze W-52 jedna z prądownicą Turbo, jedna z wytwornicą pianową.
Dodatkowo od GCBA zostaje pociągnięta bezpośrednio linia W-52 z kurtyną wodną, ustawioną między płonącą a zagrożoną altanką - obie są w odległości kilku metrów od siebie, oddziela je metalowy płot działkowy.

13:48 Na płonącą altankę przez rotę pierwszą zostaje podany zwarty prąd wody, z odległości. Rota druga zakłada AODO i zbliża się do altanki z wytwornicą pianową, zalewając całą zawaloną konstrukcję pianą.
Altanka konstrukcji drewnianej z metalowymi elementami, długość 4 metry, szerokość 6 metrów, wysokość nieznana z powodu zawalenia konstrukcji, niezawalony punkt sięga 2 metrów.

13:50 Do GCBA zostaje podłączona linia zasilająca z SLRtBA - dodatkowe 1000 l wody. Najbliższy hydrant znajduje się przy drodze głównej, obok bramy wjazdowej. Wyznaczeni strażacy przystępują do ciągnięcia od niego (około 80 metrów odległości) linii zasilającej z odcinków W-75 do GCBA.
Z zebranego przez dowódcę wywiadu wynika, że w środku nie ma turystycznych butli gazowych, jedyną niebezpieczną substancją jest benzyna w plastikowym kanistrze, ale sądząc po stanie altanki, ogień już dawno go strawił. Nie mniej jednak strażacy zachowują szczególną ostrożność. Brak przyłączy z prądem, wodą czy gazem. Altanka służyła za magazyn sprzętu ogrodowego - kosiarka, nawozy, grabie itp.

Jeden strażak zebranych świadków pilnuje w bezpiecznej odległości, by się nie zbliżali.

13:56 Po ugaszeniu znacznej części altanki, ogień zanika. Zmniejsza się też ilość dymu. Strażacy biorą hooligany i sagan. Z linią zakończoną prądownicą Turbo podchodzą bliżej. Sprzętem ostrym przebijają się przez wykonany z papy i drewna dach, a w utworzone wyrwy podają do wnętrza wodę pod ciśnieniem (prąd zwarty). W ten sposób wykonują w dachu altanki kilka wyrw i każdą zalewają, by gasić ukryte w środku płomienie.

14:05 Po opanowaniu ognia, zastęp rozpoczyna rozbieranie altanki i przelewanie jej części. Pilarką łańcuchową przecinają dach, aby łatwiej móc ściągnąć go ze zgliszczy. Odcinane są też nadpalone belki i wystające elementy, które zniszczył ogień. Jedyna ostała ściana zostaje zwalona pod kontrolą, gdyż niebezpiecznie przechyla się nad całością.

Kolejne elementy są wyciągane ze zgliszczy, przelewane i składowane w wyznaczonej kilka metrów dalej stercie.

- 998 do 301-25
- Zgłaszam dla 301-25.
- Pożar opanowany, porządkujemy i dogaszamy resztę. SiS wystarczające.
- Zrozumiałem.

14:20 Zgliszcza zostały rozgarnięte i zabezpieczone. Całość przegarnięta, w środku nie znaleziono więcej źródeł ognia. Właściciel na szczęście był ubezpieczony. Przyczyną pożaru mogło być zaprószenie z papierosa.

14:23 Zastęp kończy działania. Strażacy zwijają węże i chowają sprzęt. Dowódca melduje:

- 998 do 301-25.
- Zgłaszam się.
- 301-25 i 301-43 zakończyły działania, wracamy na bazę.
- Przyjąłem.

14:40 Zastępy w koszarach.

- 998 do 301-25.
- Zgłaszam się.
- 25 i 43 na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."

Offline Kapitanek

  • Strażak
  • *
  • Wiadomości: 42
  • Reputacja: 0
  • Gadu-Gadu: 52203092
  • Jednostka JRG: [klik]
Odp: JRG-1 Poznań
« Odpowiedź #44 dnia: 27 Wrzesień 2018, 20:32:42 »
Zadymienie w pustostanie.

22:11 Stanowisko Kierowania KM PSP w Poznaniu odbiera zgłoszenie o zadymieniu pustostanu. Podejrzenie bezdomnych w środku - powiadomiona jest też WSPR. Zgłoszenie zostaje przekazane do punktu alarmowania JRG-1 Poznań.
22:13 W JRG-1 uruchomiony zostaje alarm. Otwarte zostają bramy [1] i [2]. Oficer operacyjny mówi przez radiowęzeł:

Uwaga ! Wyjazd alarmowy GBA, GCBA. Zadymienie w pustostanie - Gdyńska 52.


Zastępy obsadzają wozy i jadą alarmowo.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 i 301-25 zgłaszam wyjazd do zdarzenia.
- Przyjąłem.

Przejazd alarmowy ulicami: Wolnica -> Małe Garbary -> Garbary -> Szelągowska -> Serbska -> Bałtycka -> Gdyńska -> wyłożona betonowymi płytami droga dojazdowa na teren posesji z pustostanem.

22:25 Zastępy docierają na miejsce. Na miejscu zastają radiowóz i funkcjonariuszy, którzy rozmawiają z osobą zawiadamiającą. Kierowcy zatrzymują wozy w bezpiecznej odległości.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 301-21 i 25 na miejscu.
- Przyjąłem.

Dowódca udaje się na rozpoznanie. W trakcie melduje.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- Mamy dym wydobywający się z okna na piętrze od strony bramy. Widać poświatę ognia, ale z zewnątrz brak bezpośrednio płomieni. Na miejscu jest też policja zawiadomiona przez świadka. SiS wystarczające, wprowadzę dwie roty z AODO i zamelduję o sytuacji.
- Zrozumiałem.

22:27 Dwie roty ubierają AODO. Pozostali strażacy zabezpieczają teren - nieużytkowana posesja, poza policjantami i świadkiem brak innych osób. Dowódca zbiera szczegółowy wywiad. Kobieta, która zgłaszała, wracając chodnikiem zauważyła dym. Wie, że budynek od dawna stoi pusty. Nie ma przyłączenia do żadnego z mediów. W środku czasem młodzież się zabawia a czasem nocują bezdomni. Policjanci spisują jej zeznania.

22:29 Po wyposażeniu się w AODO, dwie roty wchodzą razem do środka. Ciągną z GCBA linię szybkiego natarcia oraz niosą ewentualnie potrzebny sprzęt - kamerę termowizyjną, hooligan i łom. Idąc w środku używają latarek nahełmowych.
Po chwili szukania znajdują schody na górę. Do tej pory budynek wygląda na całkowicie opustoszały, wszystko to goły beton. Widać ślady używania przez złomiarzy i graraficiarzy.

W międzyczasie dociera karetka do zabezpieczenia.

22:32 Strażacy w środku postępują korytarzem przez pierwsze piętro. Przy okazji sprawdzają pomniejsze mijane pomieszczenia, ale nic nie znajdują. Meldują zauważenie na końcu korytarza dymu i poświaty ognia. Dostęp prosty, w budynku praktycznie nie zachowały się żadne drzwi.

22:34 Docierają do zadymionego pomieszczenia. Widoczność praktycznie zerowa. Kamerą termowizyjną skanują pomieszczenie - na środku jest źródło ognia, jednak nic innego nie płonie. Pod ścianą dwie osoby poszkodowane. Strażacy zostawiają linię i sprzęt. Podążając z rękoma przy ścianie, docierają do poszkodowanych - obaj to mężczyźni, prawdopodobnie bezdomni. Pada meldunek o poszkodowanych. Każda rota bierze po jednym z nich i są oni natychmiast ewakuowani na zewnątrz.

- 998 zgłoś dla 301-21
- Zgłaszam się.
- Mamy dwie osoby poszkodowane. Ogień z prowizorycznego ogniska rozpalonego wewnątrz, ugasimy i zabezpieczymy budynek. Przede wszystkim ewakuujemy ofiary.
- Przyjąłem. Prawidłowo.

22:37 Strażacy wynoszą obu poszkodowanych. Ci w AODO wracają do środka, aby podjąć gaszenie - prawdopodobnie ognisko rozpalone przez bezdomnych w środku, przy którym zasnęli. Nie wykluczone, ze  w budynku są inne osoby potrzebujące pomocy.

Zastęp działający na zewnątrz zajmuje się poszkodowanymi - strażacy sprawdzają czynności życiowe, udrożniają drogi oddechowe. Jeden z mężczyzn nie oddycha, drugi łapie oddech.

Łapiący oddech zostaje ułożony w pozycji bocznej bezpiecznej - co minutę kontrola czynności życiowych.

Poszkodowany z NZK - strażacy przystępują do wykonywania RKO - zaczynają od pięciu wdechów usta-usta, następnie standardowa sekwencja 30:2, zmiana uciskającego co 5 cykli (około 2 minuty).
Ratownicy medyczni obu poszkodowanym podają tlen. Skupiają się na ratowaniu tego w cięższym stanie. Drugiego zabezpiecza strażak, do czasu przybycia dodatkowej wywołanej karetki.

22:40 Zastęp wewnątrz gasi ognisko jednym prądem wody z LSN. Nie stwarza to problemu. Bezdomni zabezpieczyli ogień betonowymi cegłami przed rozprzestrzenianiem. Przez kamerę termowizyjną nie zaobserwowano więcej źródeł ognia. Po szybkim przelaniu ogniska, strażacy w środku przeczesują trzypiętrowy budynek pomieszczenie po pomieszczeniu szukając innych możliwych poszkodowanych.

W tym samym czasie na zewnątrz trwa walka o życie zatrutych czadem mężczyzn. Pierwszy z nich w lepszej kondycji, po podaniu tlenu saturacja wzrasta, oddech zachowany.
Drugiego ratownicy na zmianę ze strażakami cały czas reanimują. Ratownicy od chwili przybycia pod monitorem sprawdzają rytm serca - jest niezmienny, nie do defibrylacji.

22:46 Na miejsce dociera druga karetka z lekarzem. Przejmuje on czynności ratunkowe nad ciężej poszkodowanym. Drugi z mężczyzn zostaje zabrany na noszę i do karetki. Wciąż nieprzytomny pod tlenem, ale na własnym oddechu - zostaje natychmiast zabrany do szpitala.

Reanimowany mężczyzna po wykonanej analizie ma wciąż rytm nie do defibrylacji. Ratownicy podają mu jedynie leki i w dalszym ciągu uciskana jest klatka piersiowa. Lekarz intubuje mężczyznę i podłącza respirator. Od teraz klatka jest uciskana ciągle, z przerwami jedynie na analizę rytmu serca.

22:55 Dwie roty przeszukały budynek. W środku nikogo więcej nie znaleziona, nie stwierdzono też innych źródeł ognia. Nieszczęsne ognisko po ugaszeniu zostało przez okno wygarnięte na zewnątrz i dodatkowo przelane. Mimo że to pustostan, pomieszczenie zostaje przewietrzone turbowentylatorem.

22:57 Prowadzona od 20 minut reanimacja nie przynosi efektu, rytm serca wciąż pozostaje niezmienny, pacjent nie reaguje na leki. Kontynuowane są uciski.

Na miejscu zjawia się właściciel posesji, którego udało się sprowadzić policjantom. Na radiu pada też informacja, że drugi zabrany mężczyzna, również w trakcie transportu miał NZK, ale ratownikom udało się przywrócić mu krążenie.

23:00 Skalibrowany jest miernik wielogazowy na zewnątrz. Strażacy w AODO wchodzą i sprawdzają stan niebezpiecznych dla życia gazów w budynku. W całym pustostanie pomiary wypadają dobrze, jedynie podwyższony poziom CO zostaje wykryty w miejscu pożaru. Spada jednak poniżej wartości dopuszczalnych.

23:05 Na miejsce dociera kolejny patrol policji wraz z technikami. Zbadają oni przyczyny wypadku aby wykluczyć udział osób trzecich. Dowódca po upewnieniu się, że w budynku nie ma już zagrożenia, dopuszcza policjantów do środka. Prowadzą oni własne działania.

23:07 Po dokładnie 30 minutach reanimacji, kolejna analiza rytmu serca wykazuje dokładnie ten sam rytm do defibrylacji. Nie zmienił się on nawet na sekundę przez ten czas. W związku z tym lekarz zarządza wstrzymanie czynności ratunkowych i stwierdza zgon mężczyzny. Policjanci powiadamiają dodatkowe patrole konieczne do zabezpieczenia miejsca, oraz prokuratora.

23:10 Po zakończeniu akcji ratunkowej, dowódca spisuje z policją i włascicielem posesji, protokół przekazania miejsca zdarzenia policji. Strażacy w tym czasie chowają sprzęt i zwijają węże.

23:20 Zastęp kończy działania. Miejsce przejmuje i zabezpiecza policja. Dowódca melduje:

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 21 zakończyłem działania. Była ofiara śmiertelna, policji przekazałem miejsce. My wracamy na bazę.
- Przyjąłem.

23:38 Zastęp w koszarach.

- 998 do 301-21.
- Zgłaszam się.
- 21 i 25 na bazie.
- Przyjąłem.

Dowódca pisze raport z akcji.

AKCJA ZAKOŃCZONA
« Ostatnia zmiana: 27 Wrzesień 2018, 20:37:06 wysłana przez Kapitanek »
"W służbie naszej przodować będziemy
Dla Ojczyzny, Jej dobra pracować,
A gdy trzeba i ginąć będziemy,
Aby życie człowieka ratować."